Ustrój samorządowy

Aż nierychło głowę podniósł i tchnął ciężko piersiami starymi. — Pora — rzekł — co ma być, to się stanie… Wiec zwołać potrzeba, dawno go nie było i ludzie się rozbili, chodząc samopas. Czas się ze swoimi naradzić, posłać wici, zebrać braci. Niech głowę starą wezmą, jeżeli chcą — co dla gromady i miru naszego potrzeba — to zrobią.
Józef Ignacy Kraszewski – „Stara baśń” [rok 1876]

W tym miejscu pragnę przedstawić założenia ustroju państwowego mającego na celu zapewnienie jak najszerszych swobód obywatelskich (które przepisy z zasady odbierają), ograniczonych jedynie do ochrony przed naruszeniem obszaru osobistego człowieka – prawa samostanowienia (własności). Prawo do samostanowienia o sobie i swojej prawowitej własności (prawo podstawowe, naturalne, boskie) wraz z ustrojem obywatelskiego zarządzania wspólną własnością – państwem (Ustawodawstwo Obywatelskie) stanowią Konstytucję (reguluje ona zatem tylko i wyłącznie prawo własności). Rozdział I Konstytucji określa czym jest własność (jednostki i wspólna), co jest jej naruszeniem oraz jak się je rozstrzyga. Rozdział II Konstytucji określa zasady współrządzenia państwem. Kolejny podpunkt (III) opisuje przykładowe ustalenia obywatelskie (przepisy podrzędne Konstytucji), których wprowadzenie dopuszcza II rozdział Konstytucji. Ostatnie zagadnienie (IV) porusza kwestie, które według autora wymagają szczególnej uwagi.

Konstytucja: §I Prawo Własności

Konstytucja: §II Ustawodawstwo Obywatelskie

III Przepisy podrzędne: Służba, dobra i wymiana

IV: Rozważania

 

Orędownik prawa do samostanowienia, Paweł Działyński (1560-1609), tak mówił o naturalnym porządku podczas swojego poselstwa do Królestwa Anglii od króla Zygmunta III Wazy (1566-1632) w Londynie, 4. sierpnia 1597 roku:
„Nie ten czyni krzywdy drugiemu kto korzysta ze swego prawa, lecz ten kto mu przeszkadza w korzystaniu z jego własnego prawa.”
Krytyczna uwaga Działyńskiego skierowana została do królowej Elżbiety I (1533-1603), która w walce przeciwko Królestwu Hiszpanii używała korsarzy, a ci dokonywali plądrowania, rekwizycji i zatapiania statków płynących przez morze Północne i Kanał La Manche. Ich ofiarami były nie tylko okręty hiszpańskie, ale i neutralne statki, jak kupców z polskiego Gdańska i Elbląga, którzy będąc pod opieką króla Zygmunta III Wazy, poskarżyli się do niego, a ten poprzez Działyńskiego zażądał przywrócenia wolności mórz oraz pokrycie strat wyrządzonych przez korsarzy gdańskim armatorom. Po teatralnym, publicznym oburzeniu na słowa Działyńskiego, Elżbieta I najpierw przeprosiła króla Zygmunta III Wazę za nieprzychylne przyjęcie jego posła, a później zobowiązała się do zwrócenia zarekwirowanych gdańskich statków oraz cofnięcia zakazu handlu z Hiszpanią dla Polaków, co też się stało.